W kwietniu 1944 w powiecie…

W kwietniu 1944 w powiecie kraśnickim i janowskim miały miejsce zdarzenia będące apogeum małej „wojny domowej” między polskim podziemiem niepodległościowym a AL na Lubelszczyźnie. Powiaty kraśnicki i janowski były obok puławskiego tym, w którym alowców było najwięcej – a jednocześnie rejon ten stanowił silny ośrodek działalności AK i NSZ. Do starć między GL a podziemiem niepodległościowym dochodziło już od lata 1943, jednak w pierwszych miesiącach 1944 te walki przybrały na sile.

11 kwietnia 1944 do wsi Potok-Stany wraz z 3-osobowym patrolem przybył Władysław Skrzypek „Grzybowski”, dowódca 1 Brygady AL im. Ziemi Lubelskiej. Napadł on wówczas na dom rodziny Kobylarzów związanej z NSZ. Nie zastawszy członka NSZ Leona Kobylarza, Skrzypek ranił, a potem zastrzelił jego brata Mieczysława (możliwe, że pomylił jednego z drugim). Gdy alowcy zaczęli się wycofywać, najmłodszy z braci Kobylarzów, niespełna 16-letni Wojciech, wyjął ze schowka karabin, ukrył się w stodole, strzelił do Skrzypka i śmiertelnie go ranił. Pozostali alowcy zabrali ze sobą dogorywającego dowódcę i odjechali saniami (wcześniej tego samego dnia spadł śnieg).

To uruchomiło lawinę zdarzeń. Dwa dni potem dowódca lubelskiej AL Mikołaj Diomko znany bardziej jako Mieczysław Moczar „Mietek” wydał podległym sobie siłom rozkaz, w którym rozkazał: „Za zbrodnie popełnione przez zbirów faszystowskich we wsi Potok dowództwo AL winno wyciągnąć najsurowsze konsekwencje do kary śmierci wszystkich winowajców tej zbrodni, pośrednich i bezpośrednich”.
Ten rozkaz miał wykonać m.in. Feliks Kozyra „Błyskawica”, szef bezpieczeństwa lubelskiej AL i następca Skrzypka jako dowódca 1 Brygady AL im. Ziemi Lubelskiej, który następnego dnia dowiedział się, że w pobliżu jest oddział NSZ Wacława Piotrowskiego „Cichego”, wziął 35 ludzi i wyruszył do wsi Trzydnik Duży, by się z nim rozprawić. Gdy oba oddziały się spotkały, „Cichy” zastrzelił „Błyskawicę”, a NSZ-owcy zaatakowali alowców, zabijając 6 z nich. Reszta alowców uciekła.

Wtedy nastąpiła koncentracja sił AL w tamtym rejonie, które rozpoczęły „rajd zemsty”. 19 kwietnia 1944 oddziały AL Bolesława Kaźmiraka „Cienia”, Edwarda Gronczewskiego „Przepiórki”, Zbigniewa Pietrzyka „Zbyszka” i Andrzeja Flisa „Maksyma” otoczyły „reakcyjne” wsie Potok-Stany, Potok-Stany Kolonia i Dąbrówka i spacyfikowały je. Pobili wielu mieszkańców i splądrowali wiele gospodarstw. Po wejściu do wsi Potok-Stany zabili trzech mężczyzn, a ok. 10 innych po pobiciu i związaniu zabrali ze sobą, po czym zawlekli do wąwozu o nazwie Puziowe Doły i tam zamordowali. Wśród ofiar był Piotr Kobylarz, ojciec wspomnianych już braci Kobylarzów, a także ksiądz Aleksander Markiewicz z Katolickiego Kościoła Narodowego, którego alowcy, sugerując się nazwą, uznali za endeka i zwolennika NSZ.

W odpowiedzi na to dowódca miejscowego zgrupowania NSZ Zbigniew Wyrwicz „Witold” zarządził koncentrację, zebrał 150 ludzi i 22 kwietnia 1944 wyruszył do wsi Marynopole w celu rozbicia zgrupowania AL złożonego z oddziałów „Cienia”, „Przepiórki” i „Zbyszka”, które również liczyło ok. 150 ludzi. Bitwa w Marynopolu była największym zbrojnym starciem między niepodległościowym podziemiem a AL podczas niemieckiej okupacji. Jednak wskutek złego dowodzenia Wyrwicza to starcie nie doprowadziło do rozbicia komunistycznych oddziałów. Obie strony miały po ok. 10 zabitych.
Po tej walce alowcy nadal atakowali oddziały AK i NSZ i rozbijały ich placówki – szczególnie często robił to oddział „Cienia”, któremu dowództwo AL zleciło ochronę placówek PPR i wykonywanie akcji odwetowych na „reakcji” z AK i NSZ. Mimo to, jak wynika z powojennych zeznań „Cienia”, po walce pod Marynopolem 17 członków jego oddziału zgłosiło się do niego i poprosiło zwolnienie do domu, a w oddziale ogólnie opadł duch walki. Podobnie było z oddziałem „Przepiórki”.

Oddział „Cienia” biorący udział w zbrodni w Puziowych Dołach, dopuścił się wielu zbrodni zwłaszcza na żołnierzach AK jeszcze podczas okupacji – najgłośniejszą z nich było podstępne zamordowanie 18 żołnierzy AK we wsi Owczarnia niedaleko Opola Lubelskiego.

Jeśli chodzi o dalsze losy uczestników tej zbrodni, to „Cień” po wojnie służył w milicji i w „ludowym” WP, zmieniając w międzyczasie nazwisko na Kowalski. W latach 1951-1954 był więziony, później został przywrócony do służby w WP. Dosłużył się stopnia pułkownika. Zmarł 18 sierpnia 1966 i został pochowany w Alei Zasłużonych na wojskowych Powązkach.

Edward Gronczewski „Przepiórka” po wojnie służył w MO i KBW. W latach 1950-1955 był więziony. Również został pułkownikiem. Zmarł 1 stycznia 1976. Został pochowany na wojskowych Powązkach.

Zbigniew Pietrzyk „Zbyszek” po zajęciu Lubelszczyzny przez Armię Czerwoną wstąpił do nowo zorganizowanej MO. Zginął na Pradze 9 października 1944 od pocisku artyleryjskiego.

Andrzej Flis „Maksym” 12 maja 1944 został ranny. W pierwszej połowie lat 50. przez kilka lat był więziony pod zarzutem udziału w wymordowaniu grupy Żydów w Ludmiłówce w grudniu 1942 przez oddział GL Stefana Kilanowicza vel Grzegorza Korczyńskiego „Grzegorza”. Zmarł 28 października 1981.

#historia #ciekawostkihistoryczne #drugawojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu #rocznicanadzisiaj