Tytuł: Święto wiosny. Wielka…

Tytuł: Święto wiosny. Wielka wojna i narodziny nowego wieku.
Autor: Modris Eksteins
Gatunek: Historia
Ocena: 9/10

Oto właśnie jak powinno pisać się książki historyczne! Ta podróż do początków nowej, rodzącej się epoki wciąga lepiej niż niejedna książka fabularna.

Autor m.in. opisuje atmosferę towarzyszącą wybuchowi Wielkiej Wojny. Przedstawia ją z różnych perspektyw, wskazuję na różnicę w postrzeganiu jej przez Cesarstwo Niemieckie i państwa ententy. Ta kwestia szczególni mi się podobała, nie zdawałam sobie sprawy, że Niemcy tak różnili się pod względem duchowości od swoich sąsiadów.

Podstawą etosu Niemiec przed 1914 rokiem było poszukiwanie nowych form, form tworzonych nie zgodnie z kryteriami prawa i skończoności, lecz z kryteriami symbolu, metafory i mitu.” – strona 149.

W rozdziałach, gdzie Eksteins opisuje okopową rzeczywistość, możemy się poczuć jakbyśmy tam byli. Brud, błoto, szczury i pisanie listów do rodziny. Czytając kolejny opis bezsensownego ataku na okopy przeciwnika łapiemy się za głowę, jak zerową wartość dla generalicji miało ludzkie życie (wiem, że to dość oczywiście na każdej wojnie, ale w tej, połączone jeszcze z wyjątkową bezmyślnością i głupotą dowódców zawsze mnie zadziwia). No, ale żeby nie było tak smętnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Władze cenzora nad rozmowami i uczuciami, zarówno na froncie jak i w kraju, ilustruje ten znaczący, a dla ludzi, którym się zdarzył, szczególnie przykry incydent. ,,Jeden z naszych oficerów cenzorów – pisał John Walker – spostrzegł 2 listy do 2 dziewcząt od 1 mężczyzny – listy miłosne, z nadzieją na paczki. Włożył lisy do Ethel w kopertę zaadresowaną do Meg i odwrotnie”. Jakimś dziwnym sposobem ta historyjka przedostała się do publicznej wiadomości. – strona 415.

Ostatnia, najkrótsza część książki poświęcona jest sytuacji powojennej i narodzinom politycznym Hitlera. Tu przytoczę cytat, jak autor widzi i interpretuje sukces nazizmu:

To nie treść – w obłędnych neurotycznych tyradach nie było treści – pozwoliła partii przetrwać, a później się rozrosnąć. To styl i nastrój. To był przede wszystkim teatr, wulgarna ,,sztuka”, grand guignol piwiarni i ulicy. W burdach, trudzie, śpiewach i pozdrowieniach nazizm prowokował, podniecał, dostarczał frisson, dreszczu emocji. Nazizm – czy ktoś nosił mosiężne kastety, kawałek węża gumowego, czy po prostu bawił się, udając w myśli, że bije komunistów albo Żydów – był czynem. Nazizm był zaangażowaniem. Nazizm nie był partią. Nazizm był wydarzeniem. – strona 545.

Kończąc, z całego serca polecam tę lekturę. Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła i nie rzuciła światła na ten interesujący okres w historii.

Chciałabym jeszcze polecić zainteresowanym okresem Wielkiej Wojny czytelniczkom i czytelnikom inne książki, które również przypadły mi do gustu:
– ,,Nasza wojna” – W. Borodziej, M. Górny – te dwa tomy opisują wojnę na terenach Europy Środkowo-Wschodniej głównie pod kątem społecznym, z perspektywy cywila. Kawał rzetelnego opracowania i anegdot.
– ,,Polacy w armii kajzera” – R. Kaczmarek – książka opowiada, jak sam tytuł wskazuje o Polakach w pruskiej armii. Napisana fantastycznym jeżykiem i przyznaje, że miałam po niej kaca książkowego! Ostatnie dwa zdanie z tej książki są jak cios bagnetem w brzuch – nie chcę nic zdradzać, trzeba samemu przeczytać.
Stwierdzam, że jak do tej pory trafiałam na same dobre książki pierwszo-wojenne! Czego i wam również życzę. Miłego dnia i miłej lektury!

#ksiazki #czytajzwykopem #historia #iwojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa