#rosja #historia Rosja to…

#rosja #historia
Rosja to fantastyczny kraj. To co dzieje się tam dzisiaj, już kiedyś się wydarzyło. Dziś car moskiewski zmienia konstytucję, żeby jeszcze porządzić. A w 1350 książę moskiewski planował zrobić podobną rewolucję. Władza miał przestać przechodzić na najstarszego w rodzie (a więc najczęściej brata), a miała być dziedziczona. Taki pomysł miał miłościwie panujący książę moskiewski Siemion Dumny.
A więc krótka historia o tym co się działo na Rusi w 1352…
Dymitr [Doński] nie miał jeszcze trzech lat, gdy na Moskwę spadło morowe powietrze. Zawiła i długa była droga, którą ta straszna choroba dotarła do ziemi położonej między Oką a Wołgą. Ognisko moru rozgorzało kilka lat wcześniej na samym krańcu świata, w Chinach. Stopniowo wraz z karawanami kupców zaraza rozpełzła się po miastach azjatyckich, zaniosło ją do Sinej i Złotej Ordy. Oczekiwano z trwogą, że z wołżańskiego Niżu, plaga ta przerzuci się do Bułgarów i Mordwinów, a od nich na Ruś. Ale nieszczęście przeszło wtedy obok, bo powietrze morowe wybrało inna drogę i przez stepy połowieckie doszło do Tanais nad Donem, skąd dotarło do miast na Krymie i na statkach kupców genueńskich i weneckich dopłynęło wraz z żywym towarem do brzegów Włoch. Wkrótce całe pobrzeże Morza Śródziemnego padło ofiarą kupieckiej pożądliwości.
W 1352 zaraza dopadła na koniec granic Rusi.
Najwcześniej mór objawił się w Pskowie, który był pierwszą miejscowością na szlaku kupców niemieckich. Człowiek nagle zaczynał pluć krwią i w ciągu trzech dni składano go do grobu. Wkrótce nie miał już kto robić trumien. W pobliżu cerkwi kopano wspólne mogiły i układano w nich codziennie dwudziestu, trzydziestu, a niekiedy nawet i pięćdziesięciu zmarłych.
Z Pskowa morowe powietrze dotarło do Nowogrodu. Do ostatniego wymarli ludzie w Białoziersku. Potem zaraza przeniknęła do Smoleńska, skąd rzeką dotarła do Czernihowa i Kijowa. Los Biełozierska dotknął też miasto Głuchow. I oto teraz, okoliwszy ziemie leżące między Wołgą i Oką, śmierć przybyła i tutaj. Krwią plują już w Suzdalu. W dni Wielkiego Postu doniesiono Siemionowi Dumnemu, że niewidzialny wróg krąży już po ulicach Moskwy.
Na początku marca zmarł metropolita Teognost. Jeszcze nie zdążono pochować metropolity, gdy śmierć bez pukania weszła do pałacu wielkiego księcia. Siemion Dumny zmarł w wyniku zarazy 27 kwietnia 1353.