Polecam cały ten tekst…

Polecam cały ten tekst poniżej wszystkim (pogrubiłem co nieco dla leniwych) , którzy wielokrotnie mi pisali, że powinniśmy miec w dupie co mówi propaganda rosyjska o naszej historii. Będzie okaza się przekonać czy faktycznie to nic złego.
Sprytne posuniecie Putina. Wyczekał aż Polska pod rządami PiS roztrwoni duża częśc swojego wizerunku w sporach z Zachodem o sądy czy ustawę IPN i uderza na najwyższym miedzynarodowym forum.
I jeszcze w przyszłym roku przypadają okrągłe rocznice zakonczenia wojny i wyzwolenia Auschwitz. Do tego główne obchody będa w Izraelu, który wspiera Rosje w jej narracji co nie dziwi bo emigracja rosyjska jest tam silna. Putin zapewne powie to i owo w obecnosci dziesiatek światowych przywódców i setek najwiekszych telewizji.
A w takich przypadkach zawsze się coś traci i całkowicie wybornic się jest bardzo trudno. Zwłąszcza dla krajów w których robią to tak gramotne ciała jak Polska Fundacja Narodowa, Liga ochrony dobrego imienia i prawicowi aktywisci, którzy niekiedy więcej szkodza niż przynoszą pożytku.
Z drugiej strony o tym, że Rosja prowadzi przygotowania do ofensywy historycznej wobec Polski nie było tajmnica i pisąłem o tym na Wykopie już od kilku lat bo Rosjanie zapowiadali szeorkie działania na forum międzynarodowym w obronie Armii Czerwonej i ZSRR.
Więc skoro wiedziałem o tym ja to na logikę powinno wiedzieć (poprzez służby wywiadu) państwo i majac czas zapewne pryzgotowało jakąś strategię przeciwdziałąnia.
Ale ostrzegam – propaganda w stylu TVP jest dobra tylko na rynek wewnętrzny i na naszą polonię w Chicago. Paź ala Harry Potter od Macierewicza też może tu nie dać rady.

TEKST

Polska znała i aprobowała plany Adolfa Hitlera dotyczące zagłady Żydów. Za ich realizację gotowa była postawić mu pomnik – dowodzi Władimir Putin.
Obciążanie nas winą za wojnę stało się ważnym elementem jego polityki historycznej.

Prezydent Rosji, jak zapowiadał na swej czwartkowej dorocznej „wielkiej” konferencji prasowej, dzień później dał obszerną lekcję historii zebranym w Sankt Petersbugu szefom państw WNP, wykładając im swój punkt widzenia na genezę drugiej wojny światowej, oparty na dokumentach przekazanych mu przez historyków rosyjskich.

Putin uparcie podkreślał ogromną rolę, jaką w doprowadzeniu do wojennej katastrofy miała odegrać Polska z jej „przerostem ambicji” i „patologiczną rusofobią”

Jak przypominał rosyjski prezydent, Polska podpisała z Hitlerem w 1934 r. umowę o nieagresji, którą Putin nazwał, występując przed kolegami, „w istocie rzeczy paktem Piłsudski-Hitler”. Śladem Warszawy poszły potem inne stolice Europy. A Moskwa ze swoim paktem Ribbentrop-Mołotow była ostatnia. Przy tym zdaniem gospodarza Kremla i do wcześniejszych „paktów” Europejczycy i Niemcy dołączali swe sekretne, do dziś nieujawnione protokoły. Nie przedstawił jednak żadnego dowodu na istnienie tajnego protokołu do paktu o nieagresji podpisanego między Polską a Niemcami. Taki dokument nie jest znany żadnym historykom.
„Postawimy Hitlerowi pomnik”
W Konferencji Monachijskiej, na której Europa godziła się na oddanie Hitlerowi Czechosłowacji, Polska udziału nie brała. Według Putina to Hitler był tam „rzecznikiem interesów” rządu z Warszawy, a Polacy dokonali z nim potem rozbioru sąsiedniego kraju. Po swoje sięgnęli wtedy też Węgrzy, bo to Polska, jak zapewnił prezydent Rosji, sprowokowała ich do tego.

Wśród 17 dostarczonych mu przez historyków dokumentów, na które Putin się powoływał i które cytował, znalazła się notatka, w której Józef Lipski, ambasador Polski w Berlinie, relacjonował ministrowi spraw zagranicznych Józefowi Beckowi 20 września 1938 roku swoją rozmowę z Hitlerem.

Prezydent Rosji mówił, omawiając ten dokument: – „Hitler proponował zesłać Żydów z krajów europejskich do Afryki. Faktycznie na wymieranie. To pierwszy krok do ludobójstwa, do tego, co dziś nazywamy holokaustem. Przedstawiciel Polski odpowiedział, napisał swemu ministrowi. – >>Ja odpowiedziałem, że jeśli tak się stanie, jeśli takie będzie rozwiązanie, to my postawimy Hitlerowi piękny pomnik w Warszawie