Jest 22 kwietnia 1915 r. Jak…

Jest 22 kwietnia 1915 r. Jak miliony innych Francuzów zostałeś powołany do wojska, przez co siedzisz teraz w okopie na terenie Belgii. Snajperzy strzelają, spadają pociski artyleryjskie, w powietrzu czuć napięcie przed spodziewanym niemieckim atakiem. Jest źle i wydaje się, że nie może być gorzej. Nagle z kierunku niemieckich linii w twoją stronę powoli sunie dziwna, żółta chmura. Pierwsza myśl? Niemcy kładą zasłonę dymną, zaraz ruszą do ataku. Sierżanci wrzeszczą, wszyscy chwytają za karabiny. Niemców nie widać, ale chmura dociera do waszych okopów i wtedy zaczyna dziać się coś dziwnego: ludzie zaczynają kaszleć, krztusić się, nie mogą złapać oddechu, wymiotują, tracą wzrok, rozdrapują gardła, dosłownie wypluwają płuca.

Właśnie na tobie i twoich towarzyszach przeprowadzono pierwszy w historii atak gazowy. Nikt się go nie spodziewał, nikt na niego nie był przygotowany, nie ma przed nim żadnej obrony i żadnej nadziei na przetrwanie. Porażeni gazem nie otrzymują żadnej profesjonalnej pomocy, zresztą nikt nie wie jak jej udzielić, nie ma do tego sprzętu ani nawet odpowiedniej technologii.

Walczysz w Wielkiej Wojnie, najstraszliwszej dla zwykłego żołnierza w dziejach świata. „Samobójstwo Europy”.

#historia #iwojnaswiatowa #pierwszawojnaswiatowa #wielkawojna