#historia #historia…

#historia #historia #genealogia #genealogiczne #lodzkie (bo akurat o Łodzi)

Elo Mirki

Kiedyś się udzielałam sie chwilę w temacie poszukiwań genealogicznych przodków. Wtedy już byłam wkręcona w poszukiwania bardzo mocno. Teraz śmiało powiem, że to stało się moim lekkim nałogiem jakiś czas temu (he he) co obecnie przeszło w wolontariat czyli indeksowanie ksiąg metrykalnych, aktualnie łódzkiego, bo tu mam jeszcze trochę do znalezienia. Robię to od stycznia tego roku, jak mam czas i ochotę posiedzieć trochę w excelu po 8h pracy w biurze albo w weekendy.

Chciałabym od czasu do czasu podzielić się moimi spostrzeżeniami albo skanami ciekawszych z jakiegoś punktu widzenia metrykami. Rodo srodo już nie obowiązuje dla nich, są ogólnie dostępne w szukajwarchiwach.pl albo innych miejscach.

Dlaczego chce coś pokazać? Jako ciekawstkę z dawnych dziejów, jako trochę refleksję nad życiem? Metryki urodzin i zgonów stają się bardzo opisowe od pewnych lat, podają sporo szczegółów z życia ludzi, ktorzy się pojawiają w „urzędzie”. Można z takiego opisu zgonu czy urodzenia wyobrazić sobie ich kawałek życia a indeksując te same parafie jakiś czas, rocznik po roczniku, zaczynasz rozpoznawać znajome nazwiska rodzin, czytasz jak kolejne dzieci się rodzą i niestety umierają. Czasem żyją kilka dni, czasem lata by wziąć ślub w swojej parafii. Czy to ciekawe? dla mnie tak.

Dzisiak wrzucam opis zgonu Pani, ktora zginęła od szrapnela w 1914 w bitwie pod Łodzią. „Ekshumacja” i ponowny pochówek w 1916.
 

Zrobię sobie swój tag a co może to kogoś zainteresuje. #ozdobaspisuje