Hermafrodyci w nowożytnej…

Hermafrodyci w nowożytnej Hiszpanii

W czasach gdy w Hiszpanii szalała inkwizycja, a ludzie byli ultrakatoliccy, hermafrodyci (zwani także obojniakami, dziś najcześniej określa się ich jako osoby interseksualne) byli traktowani całkiem dobrze. Choć sama inkwizycja uważała ich za potwory, generalnie przeważał pogląd, że są „cudami natury”, a niektórzy wręcz mówili, że są „szczytem wysublimowania boskiej mocy kreacyjnej”. Historyk Pedro Mexia pisał o nich w „Księdze nauk wszelakich” (1540): „Podziwiamy te wszystkie rzeczy, chociaż ich nie rozumiemy. Mają jednak swoją rację bytu, którą zna Bóg”.

Znane jest z imienia kilka postaci o których wiadomo, że były hermafrodytami i wiodły normalne życie.

Estebania z Valdecarrete urodziła się w 1496 roku, rodzice nadali jej imię żeńskie i wychowywali jak dziewczynkę, jednak z czasem cechy męskie zaczęły u niej dominować. Mając 20 lat była tak silna, że biegała, skakała przez przeszkody i grała w piłkę z taką szybkością i gorliwością, że żaden kawaler nie potrafił jej dorównać. W końcu zdecydowała, że chce być mężczyzną i przysięgła przed obliczem biskupa, że nigdy tego wyboru nie zmieni. Już jako Esteban ożenił się i założył renomowaną szkołę fechtunku.

Elena de Cespedes przyszła na świat w 1545 roku jako córka arabskiej niewolnicy. Mając 15 lat wyszła za mąż i urodziła dziecko, które jednak zmarło. Uciekła od męża i ponownie pojawiła się w źródłach w wieku 40 lat jako Eleno de Cespedes, wzięty chirurg z Toledo, który pojął za żonę dużo młodszą Marię del Cano. Według jego zapewnień nigdy nie dopuścił się grzechu sodomii, gdyż z kobietami współżył jako mężczyzna, a z mężczyznami jako kobieta.

Magdalena Munoz pojawia się w źródłach z 1617 roku. Była mniszką, która tak często chwytała za szpadę i brała się za strzelanie z arkebuzu oraz robiła inne męskie rzeczy, że inne mniszki zaczęły podejrzewać, że jest kawalerem. Została zbadana przez mnicha, który orzekł, że jest perfekcyjnym mężczyzną z małym otworem tuż powyżej miejsca gdzie kobiety mają swoją płeć.

Juan Diaz de Donoso w 1633 roku wykonywał posługę kapłańską w parafii Zafra. Pewien szewc oskarżył go o utrzymywanie kontaktów seksualnych z młodymi mężczyznami i że jednemu z nich złożył propozycję małżeństwa. De Donoso zmieniał swoje zeznania, raz twierdził że jest hermafrodytą, a raz że co jakiś czas zmienia mu się płeć. Z powodu pożaru archiwum wBadajoz nie wiadomo jak zakończył się ten spór.

Znany jest też przypadek dwójki hermafrodytów, którym w 1662 roku w Walencji pozwolono zawrzeć związek małżeński i nikt jakoby nie wnikał w ich życie intymne.

Osoby zainteresowane tym tematem mogą przeczytać o hermafrodytach oraz innych osobach nieheteronormatywnych w nowożytnej Hiszpanii w książce „Sex, Identity and Hermaphrodites in Iberia, 1500–1800” autorstwa Richarda Cleminsona i Francisco Vázqueza Garcíi.

Źródło: Focus Historia nr 6 (132) listopad-grudzień 2019, ISBN: 9772081305909

#ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu