Dzienniki Goebbelsa, 20…

Dzienniki Goebbelsa, 20 czerwca 1942:
„Wczoraj: […] Mam dłuższą rozmowę z podpułkownikiem Wodargiem, który właśnie wraca z frontu sewastopolskiego. Raportuje mi o zmasowanych atakach lotniczych na tę twierdzę, które ciągle jeszcze trwają. Praktycznie nic już nie może pozostać z tego miasta. Każdego kolejnego dnia przeprowadzano trzy tysiące nalotów na Sewastopol. Miasto zostało tak naszpikowane odłamkami, że właściwie należałoby przyjąć, iż tam nie da się już żyć. Bolszewicy nie liczą się jednak z miarami przyjętymi w Europie Zachodniej, a słowo „kapitulacja” zostało najprawdopodobniej wykreślone na zawsze z ich słownika. Wodarg opowiada mi, że latają tak intensywnie, iż momentami brakuje im bomb. Nie można już mówić o [radzieckiej] obronie przeciwlotniczej, także rzadko pojawiają się bolszewickie myśliwce; natomiast niezwykle poważnym utrudnieniem są reflektory [przeciwlotnicze], świetnie funkcjonujące w Sewastopolu.”
#rosja #zsrr #historia #drugawojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa