@historiabt: Pistolet „kacza stopa”, idealna broń do walki z kilkoma napastnikami.

Na przełomie XVIII i XIX wieku wymyślono pistolet z kilkoma lufami rozmieszczonymi poziomo, które rozchodzą się na boki. Nazwano go „kacza stopa”, gdyż swoim wyglądem przypomina stopy kaczki. Patrząc na ten typ broni każdy zastanawia się po co komu taka „pukawka”. Pomysłodawcom kaczej stopy zależało na stworzeniu broni umożliwiającej skuteczną obronę w konfrontacji jednej osoby z grupą napastników. Popularność swoją zdobył wśród strażników więziennych, strażników banków oraz kapitanów statków. W razie ataku, jednym strzałem można było powalić kilka osób.
Istnieją rożne modele kaczej stopy. Z reguły broń posiada kaliber 0,45 cala, 4 lufy i w zależności od upodobań zamawiającego ich rozstaw jest bardzo zróżnicowany. Modele różnią się również wyglądem luf od gładkich mosiężnych, po ośmiokątne lub zwężane ku wylotowi.
Strzelanie z tego typu broni musi być naprawdę satysfakcjonujące i przyprawiać o dreszczyk emocji.

#bron #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu

„Nie przejdą! [No Pasaran!] Lepiej umierać stojąc, niż żyć na klęczkach!”. Tak grzmiała republikanka Dolores Ibárruri w 1936 r, gdy wojska Franco nacierały na Madryt.

Siły nacjonalistów zdobyły Madryt, a ona sama zwiała do ZSRR xD.

#historia #bekazlewactwa #komunizm #hiszpania

Problem z systemem edukacji
Dlaczego dzisiejszy system edukacji nie jest przystosowany do współczesnego świata oraz co dałoby się w nim zmienić? Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/5629795/problem-z-systemem-edukacji/

#szkola #polska #kultura #edukacja #historia #nauka

Saper odkrywa głaz batalionu ochrony Hitlera w Wilczym Szańcu. Wywiad + film! Link do znaleziska:
https://www.wykop.pl/link/5629523/saper-odkrywa-glaz-batalionu-ochrony-hitlera-w-wilczym-szancu-wywiad-film/

Nie ma miejsc przeszukanych. Kolejny raz przekonał o tym wszystkich Artur Troncik, który odkrył na terenie Wilczego Szańca, w miejscu obok którego przechodzono setki razy niezwykły zabytek. Przeczytajcie o tym znalezisku i jego batalii z urzędami, które nie chcą by coś odkrywać.

Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii – tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii lub zaplusuj ten komentarz, bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #poszukiwacze #gruparatowaniapoziomu #wykrywaczmetalu #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #niemcy #hitler #saper #wilczyszaniec #zainteresowania

Znalezisko – A. Wielopolski – szlachcic, który przed powstaniem styczniowym wyjechał do Rosji

Aleksander Wielopolski to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej polityki. Pokłócony z Polakami w 1861 roku wyjechał do Petersburga. Jakie wrażenie zrobił margrabia w stolicy Rosji? Z kim rozmawiał i o czym? Uwaga – tekst staropolszczyzną napisan.

Położenie jego było jedno z najosobliwszych, jakiego trudno znaleźć w historii, i jakie wytworzyć się mogło tylko w Polsce, żyjącej życiem nienormalnem i skrzywionem. Margrabia przebywał nad Newę z rozkazu cesarskiego, jako krnąbrny poddany, oskarżony przez namiestnika o złe zamiary, jako nieuległy urzędnik, dla usprawiedliwienia się przed samowładnym imperatorem. A jednak, poza tym charakterem, wszyscy w nim widzieli przedstawiciela polskości, która przyszła tu, nad Newę, upomnieć się o swe prawa. Ta podwójna rola, jaką wypadki włożyły na Wielopolskiego, trudną była zaiste do odegrania, i jeżeli z niej wyszedł zwycięzko, to zawdzięczał to nadzwyczajnemu swemu rozumowi, zdecydowanej postawie i gorącej miłości kraju, jaką był przejęty.

[…]

Robił więc mnóstwo znajomości, ale najosobliwszą najdziwaczniejszą była znajomość z domem hrabiego Dymitra Błudowa (…). Córka jego, panna Antonina (…) wyznawała teoryą, że przyszłość należy do młodego świata słowiańskiego, a ten świat przedstawiała sobie według pojęć słowianofilów moskiewskich i z całym zapałem broniła i propagowała te zasady. W tym koncercie majestatycznym, jaki kiedyś w dziejowym pochodzie ludzkości miała odegrać słowiańszczyzna, Polska musiała mieć swą rolę; świętą więc powinnością było załagodzenie teraz wiekowej rozterki, jaka panowała między dwoma przodowymi narodami słowiańskimi: Polską i Rosyą. W mistycznem usposobieniu swego ducha, chodziła do soboru Kazańskiego, gdzie się znajduje obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, i przed tym obrazem Najświętszej Panny, myślała o Wielopolskim, „pragnąc z całego serca, by pod naszemi nogami mógł się kiedyś znaleźć grunt neutralny, na którym oba narody mogłyby się spotkać szczerze”.

——
Jeśli interesujesz się historią i lubisz konkretne materiały (takie z rzetelną bibliografią i ciekawymi zdjęciami/filmikami), to zaplusuj komentarz pod tym wpisem – mniej więcej codziennie wrzucam jedno znalezisko i z chęcią bym Cię zawołała (。◕‿‿◕。) #rozowaihistoria
——

Ten wpis jest fragmentem książki, której autorem jest Walery Przyborowski. Całość jest w linku znaleziska.
Fot. Margrabia Aleksander Wielopolski na fotografii Karola Beyera

#historia #ciekawostkihistoryczne #histmag #ciekawostki #mikroreklama #swiatnauki #liganauki #qualitycontent #ksiazki #xixwiek #powstanielistopadowe #czytajzwykopem #polska #rosja

Wykopiecie? 🙂

Imię miecza. Niezwykła broń polskich władców w średniowieczu i jej symbolika – Miecze posiadały w średniowieczu bogatą symbolikę łączącą sfery sacrum i profanum. Było to wykorzystywane również na ziemiach polskich, zwłaszcza przez dynastię panującą, w różnych zabiegach politycznych, a także przez autorów kronik, którzy używali związanych z tą bronią motywów literackich.

Na ilustracji: Szkice miecza koronacyjnego Szczerbca wykonane przez Krzysztofa Józefa Wernera, 1764 r.

#nauka #liganauki #gruparatowaniapoziomu #historia #qualitycontent #swiatnauki #militaria #sredniowiecze #mikroreklama

Dlatego właśnie nazywamy ich psychoprawiacą. Gdyż nikt normalny takiego wojskowego i politycznego partactwa nie będzie dawał jako przykładu do naśladowania, czy podziwiania. To są durnie x100
#przemyslenia #drugawojnaswiatowa #warszawa #historia #neuropa #bekazprawakow

28 lipca 1942 roku powstała Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB) – konspiracyjna organizacja zbrojna, utworzona w getcie warszawskim

Komórki ŻOB powstały także w gettach w Białymstoku, Będzinie, Częstochowie, Krakowie i Sosnowcu. Decyzję o powołaniu ŻOB podjęli po rozpoczęciu przez Niemców wielkiej akcji deportacyjnej działacze młodzieżowych organizacji syjonistycznych Dror (Icchak Cukierman, Cywia Lubetkin, Mordechaj Tenenbaum), Ha-Szomer ha-Cair (Szmul Bresław, Arie Wilner, Josef Kapłan) i Akiba (Izrael Kanał).

Mimo że początkowo ŻOB dysponowała tylko jednym pistoletem, już 20 sierpnia Izrael Kanał dokonał (nieudanego) zamachu na komendanta Żydowskiej Służby Porządkowej Józefa Szeryńskiego; żobowcy podpalali także niemieckie magazyny. Jednak na początku września w wyniku wpadki ŻOB utraciła całą zgromadzoną broń (5 pistoletów i 8 granatów) i praktycznie zaprzestała działalności.

Do reaktywacji ŻOB w nowej formule doszło w połowie października 1942 r., kiedy do Warszawy wrócił Mordechaj Anielewicz, który stanął na czele organizacji. Do rozszerzonej ŻOB przystąpiły wszystkie działające w getcie siły polityczne z wyjątkiem syjonistów-rewizjonistów i związanej z tą partią organizacji młodzieżowej Betar (środowisko to utworzyło Żydowski Związek Wojskowy), a także odrzucających ideę walki zbrojnej ugrupowań religijnych. Do sztabu ŻOB weszli: Mordechaj Anielewicz (ha-Szomer ha-Cair), Icchak Cukierman (Dror), Berek Sznajdmil (Bund, zastąpiony później przez Marka Edelmana), Jochanan Morgenstern (Poalej Syjon Prawica) Hersz Berliński (Poalej Syjon Lewica), Michał Rozenfeld (Polska Partia Robotnicza).

Członkowie liczącej pod koniec 1942 r. ok. 500 osób ŻOB zachowywali równolegle swoją przynależność organizacyjną. Patronat polityczny nad ŻOB sprawował Żydowski Komitet Narodowy utworzony na żądanie władz polskiego państwa podziemnego jako polityczna reprezentacja społeczności żydowskiej. Ponieważ Bund (ze względu na różnice ideowe wobec partii syjonistycznych oraz PPR) nie zgodził się wejść do ŻKN, utworzono również Komisję Koordynacyjną jako platformę współpracy ŻKN i Bundu.

Marek Edelman Po śmierci Mordechaja Anielewicza 8 maja 1943 został ostatnim przywódcą bojowników ŻOB podczas walk w getcie

Więcej do poczytania o ŻOB pod linkiem:
https://dzieje.pl/aktualnosci/zydowska-organizacja-bojowa

W komentarzu wkleję wygląd flagi ŻOB.

#zydzi #polska #warszawa #drugawojnaswiatowa #getto #historia #ciekawostki #powstaniewgetcie #zob

#kstzhistorie – tag do obserwowania/czarnolistowania

#5 Zniknięcie Mary Boyle

Opisywana historia miała miejsce w Irlandii. Był 18. marca 1977 roku, a dzień wcześniej odbywał się Dzień Świętego Patryka. Rodzina Boyle, czyli rodzice Ann i Charlie wraz z dziećmi – starszym synem Paddym oraz 6-letnimi bliźniaczkami Mary i Ann, przebywali z tej okazji u rodziców matki. Była to nieduża farma położona w Casherland, okolicach Ballyshannon, hrabstwie Donegal. Na co dzień Boylowie zamieszkiwali niewielką wioskę Kincasslagh, oddaloną od tamtego miejsca o blisko 100 km.

Około godziny 15 dzieci Boyle’ów i dwójka ich kuzynów bawiły się na zewnątrz domu. Ich wuj, Gerry Gallaher, właśnie miał odnieść drabinę, którą pożyczył z innego gospodarstwa, położonego 370 metrów od domu. Mała Mary uznała, że pójdzie razem z nim. Zależnie od wersji, mężczyzna dopiero w połowie drogi zauważył dziewczynkę i kazał jej wrócić, lub zgodził się na to, żeby z nim poszła i na drodze, która wiodła przez wzgórze i pola, napotkali torfowisko, które okazało się dla 6-latki zbyt głębokie do przekroczenia. Wtedy albo wuj powiedział dziewczynce, żeby zawróciła, albo sama o tym zadecydowała. Niezależnie od wersji, była godzina 15:30, kiedy w połowie drogi rozstała się z mężczyzną. Był to ostatni raz, kiedy widziano dziewczynkę.

Droga powrotna nie powinna zająć dziecku więcej niż 5 minut. Tymczasem Gerry, po oddaniu drabiny, rozmawiał z sąsiadami przez jeszcze pół godziny nim sam ruszył z powrotem. Kiedy wuj był już w domu, Charlie poprosił żonę, żeby sprawdziła jak się mają dzieci. Była w trakcie mycia naczyń i odpowiedziała, że słyszy jak się bawią, więc wszystko jest w porządku. Charlie poprosił drugi raz i wtedy Ann zdecydowała się sprawdzić. Matka dziewczynki wyjrzała na zewnątrz. Widząc, że jest ich tylko czwórka, zapytała co robi Mary, na co one odpowiedziały, że nie widziały jej od obiadu, co momentalnie przeraziło Ann – dziewczynka w ogóle nie znała okolicy. Gerry, wiedząc już, że siostrzenica nie wróciła, znów wyszedł, żeby rozejrzeć się za małą na tamtej drodze, jednak nie znalazł dziewczynki. (Tutaj można obejrzeć teren, nagranie z 2013 roku).

Rodzina oczywiście od razu rozpoczęła poszukiwania – razem z sąsiadami przeczesywali tereny między ich domami i zaczepiali mijanych ludzi, czy być może widzieli małą Mary.

Żeby zawiadomić policję o zaginięciu dziecka, musieli poprosić okolicznych rybaków o płynięcie do Ballyshannon i przekazanie tej informacji. Kiedy już się to udało. poproszono mieszkańców tego miasta o pomoc w poszukiwaniach. Właśnie odbywał się tam festiwal, więc prośba została wygłoszona ze sceny miejskiego teatru.

Jedną z osób, które rodzina pytała o dziecko, był okoliczny rybak. Miał powiedzieć, że widział jak wsadzano małą Mary do czerwonego samochodu, który po chwili odjechał. Po latach został zaproszony do rozmowy przez BBC, podczas której powiedział, że w gruncie rzeczy nie widział dziewczynki, a jedynie “podejrzany, czerwony samochód”.

Teren poszukiwań szybko się zwiększył, dowodzenie poszukiwaniami oczywiście spoczęło w rękach policji. W kolejnych tygodniach zaczęto przyglądać się okolicznym torfowiskom, jeziorom, strumieniom; osuszano je w nadziei, że pod wodą kryją się jakiekolwiek ślady. Nie dało to jednak żadnej pomocy w odpowiedzi na pytanie co stało się z dziewczynką.

Dwa dni po zaginięciu Mary, trójka ludzi pracujących w polu natknęła się na wyróżniający się kawałek ziemi, być może świeży grób. W jednym źródle natrafiłam na zdanie, że z ziemi wystawały włosy. Informacja na ten temat została przekazana władzom, jednak nie zdobyło to ich zainteresowania… do tego stopnia, że w aktach sprawy nie jest to nawet wspomniane.

Jako, że nie znaleziono żadnego śladu, który mógłby to pchnąć, postanowiono przesłuchać ludzi. Każda z osób, która znalazła się na liście powiązanych ze sprawą, dobrowolnie przystąpiła do rozmowy. Aidan Murray był detektywem w sprawie zaginięcia Mary i również prowadził takie rozmowy. Po latach zeznał, że była jedna osoba, która jego zdaniem powinna zostać wtedy aresztowana, jednak nigdy nie została oficjalnie uznana za podejrzanego w sprawie. Jak mówi Murray, miała miejsce pewna rozmowa telefoniczna. W imieniu “podejrzanej” osoby zadzwonił pewien polityk i zainteresowanie wokół tej osoby zniknęło.

Niestety, bez nie tylko ciała, ale jakiegokolwiek śladu, śledztwo było nie do pchnięcia w przód. W kolejnych latach matka wiele razy podróżowała by porozmawiać z osobami, które twierdziły, że wiedzą gdzie jest Mary. Wyruszyła także do Szkocji – Ann dostała informację, że właśnie tam, przez północ, została sprowadzona jej córka. Zaangażowała w to tamtejszą policję, jednak to też był ślepy zaułek.

W 1996 roku pewnemu mężczyźnie udowodniono zamordowanie trzech dziewczynek. Był kierowcą ciężarówki, który z związku z pracą podróżował po Irlandii. Robert Black, bo tak nazywał się mężczyzna, później został wzięty pod uwagę w wciąż nierozwiązanej sprawie Mary. Murray chciał rozmowy z pedofilem, jednak ten odmówił. Mimo tego, zdaniem Murraya niemożliwe było, by to on odpowiadał za jej zniknięcie – twierdził, że z pewnością Black nie mógłby tam być w dniu zaginięcia.

Siostra dziewczynki, Ann, bardzo mocno przeżywała to co się działo. Po zaginięciu swojej bliźniaczki nie umiała się skupić, była nieresponsywna, w wyniku czego o Mary przez bardzo długi czas się nie rozmawiało. Już jako dorosła kobieta, Ann Doherty (bo takie nazwisko przybrała) wraz z kuzynką Margo O’Donnell zaczęły mocno naciskać na nowe śledztwo. Były przekonane, że dobrze wiedzą kto odpowiada za śmierć Mary, jednak nie został on aresztowany. W artykule z 2016 roku Ann mówiła, że mężczyzna jest wciąż żywy, dalej mieszka w Donegal i był bliźniaczkom dobrze znany.

Istnieje film dokumentalny “Mary Boyle: The Untold Story” autorstwa Gemmy O’Doherty, w którym Ann Doherty mówi, że jej siostra znała pewien sekret, o którym by opowiedziała innym i dlatego została zabita – żeby nikt się nie dowiedział. W filmie występuje także mężczyzna, z którego władze starały się wydobyć przyznanie do zbrodni, choć przesłuchujący go ludzie dobrze wiedzieli, że nie jest winien.

Sprawa mocno podzieliła rodzinę. Ann Boyle w publicznym radio krytykowała postępowanie córki i jej starania o to, by media mówiły o zaginięciu. Określiła zachowanie swojej córki jako “najbardziej niedorzeczne jakie kiedykolwiek widziała”.

W 2005 roku ojciec dziewczynki, Charlie, zginął w wypadku na wybrzeżu w Donegal.

W 2011 roku powstał singiel “The Missing Mary Boyle” autorstwa Margo O’Donnell (o której trochę było wyżej), który miał na celu zebrać środki na dalsze poszukiwania dziewczynki. Tutaj link. Do dziś co tydzień rozmawia z Ann, która wciąż przeżywa stratę. Zaraz po zaginięciu, Margo również uczestniczyła w poszukiwaniach Mary. To był pierwszy raz, kiedy widziała tamto miejsce, jednak była przekonana, że okolica nie wyglądała w sposób, jakby ktoś miał stamtąd ot tak porwać dziecko. W artykule z czerwca 2020 roku opowiadała, że matka bliźniaczek przy wielu spotkaniach mówiła jej kto odpowiada za śmierć Mary, jednak później Ann Boyle miała zaprzeczać jakoby to miało miejsce.

W 2014 roku doszło do zatrzymania pewnego mężczyzny z Donegal. Nie wiadomo kim on był, jednak do identyfikacji doszło kiedy władze na nowo przyjrzały się sprawie zaginięcia. Był on winien przestępstw seksualnych. Mężczyzna został przesłuchany w więzieniu pod kątem tamtego wydarzenia, jednak nie podjęto dalszych kroków.

Kilka lat temu The Sunday World, popularna irlandzka gazeta, wynajęła ekipę zajmującą się skanowaniem terenu – tutaj oczywiście były to pola, na których ostatni raz widziano Mary. Mieli oni odkryć pewne “anomalia” i przygotowywali się do badawczego kopania, kiedy pojawiła się policja i kazała im zaprzestać. Następnie panowie policjanci, w nieprofesjonalny, niszczący sposób, sami mieli rozkopać pole. Jeśli w tym miejscu byłyby jakiekolwiek ślady, fragmenty kości – zostałyby zniszczone.

Kiedy Mary zaginęła, miała na sobie fioletowy sweterek. W 2017 roku dwóch mężczyzn zeznało tej samej gazecie, że podczas poszukiwań dziewczynki w 1977 roku znaleźli na polach właśnie taki element ubioru. Wszyscy ochotnicy uczestniczący w poszukiwaniu zostali poinformowani, że jeśliby coś znaleźli, mieli stanąć w miejscu i krzyczeć do strażników. Tak też zrobili, ci przyszli i wzięli ubranie… jednak znowu nie ma o tym zapisu w aktach. Tydzień po opowiedzeniu tej historii, w drzwiach z mężczyzn miała zjawić się policja.

W marcu 2018 roku policja poprosiła o informacje w tej sprawie i przypomniało, że sprawa w dalszym ciągu jest otwarta. Niestety, każdy dzień od zaginięcia dziecka działa na niekorzyść, a w tym przypadku minęły już 43 lata. Jeśli przez tak długi czas nie znaleziono ciała, szanse na to, że to się zmieni są niemal zerowe. Jedyną nadzieją zdają się być domniemania, że są ludzie, którzy wiedzą co się stało i kiedyś – miejmy nadzieję, że prędzej niż później – powiedzą co stało się tego smutnego dnia z małą Mary. Choć większość rodziny jest przekonana o jej śmierci, dziś jest najdłużej zaginioną osobą w Irlandii, a jej losy pozostają nieznane.

#kryminalne #kryminalistyka #historia #kryminalnesprawy

Przedstawienie kapłana w masce Anubisa z świątyni Izydy w Pompejach z II w. p.n.e.

#herumerenbast

Jednostka 731 jest jednym z symboli bestialstwa Japończyków w czasie II wojny światowej. Zbrodnie popełniane wówczas przez Armię Cesarza przybrały nowy, zupełnie nieznany wcześniej wymiar. Czym zajmowała się osławiona Jednostka 731? W jaki sposób Japończycy traktowali jeńców wojennych?

378 lat temu, w 1642 roku, na jarmarku miał miejsce ciekawy incydent, zapisany przez ówczesnego mieszkańca Gdańska, Anglika Petera Mundy’ego:

„POTWORNE LUB CUDOWNE NARODZINY” – zatytułuje później Mundy w swoim pamiętniku ustęp, który poświęcił temu wydarzeniu – „Podczas mojego pobytu w mieście przybył tam niejaki Łazarz Collaretto, Włoch urodzony w Genoi, dobrze zbudowany, młody mężczyzna, który miał żyjące, oddychające dziecko wyrastające z jednej strony jego brzucha, mające głowę, ręce, stopy itp. ludzkiego kształtu, chociaż zdeformowane; niesamowity widok! Był tu już kiedyś, podobnie jak w Anglii, Szkocji, Francji i Hiszpanii, i umiał posługiwać się językami wszystkich tych krajów. Stąd pomaszerował dalej w głąb Polski, a stamtąd zamierzał dostać się do Turcji. Przybył tutaj z okazji wielkiego jarmarku św. Dominika, który się tutaj odbywał, ale zakazano mu się pokazywać, a to z powodu przekonania, że ten widok mógłby zaszkodzić zamężnych kobietom (zwłaszcza tym młodszym) przez zbyt wielki przestrach lub jego wyobrażenie.”

Colloredowie byli bliźniętami zrośniętymi asymetrycznie, urodzonymi w 1617 r. we włoskiej Genoi. Górna część ciała i lewa noga Jana Baptysty wystawała w tułowia jego brata, który poza tym był całkowicie normalnie funkcjonującym mężczyzną. Zarabiał na życie podróżując po całej Europie i występując przed publicznością, prezentując im siebie oraz swojego wiecznie niemego brata. Udało mu się nawet założyć rodzinę.

Z Gdańska Colleredo wyruszył dalej wgłąb Rzeczpospolitej, kierując się w stronę Turcji.Jak widać, ludzka ciekawość i pragnienie nowych doznań w żadnej epoce nie znało żadnych granic – etnicznych, religijnych i państwowych.

Rycina przedstawiająca Colloredów z dzieła Fortunio Licetego „De monstris”

#gdansk #trojmiasto #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #historia

Dziś w #kolejowewycinki wpis o lokalnym rozkładzie jazdy, mianowicie pociągi między Grudziądzem, a Laskowicami, Chełmżą i Toruniem.
Serdecznie zapraszam.
źródło: kpbc.umk.pl; Głos Pomorski z dnia 22.08.1922

#pkp #kolej #historia #grudziadz #torun #poznan

Rankiem 26 lipca 1953 roku grupa 165 rewolucjonistów pod wodzą Fidela Castro dokonała ataku na koszary Moncada w Santiago de Cuba. Inna grupa zaatakowała budynki garnizonu w Bayamo. Opanowanie koszar miało stanowić pierwszy element planu – konspiratorzy zamierzali zdobyć całe Santiago de Cuba, rozdać młodzieży zdobytą z arsenału broń i przez radiostację wezwać Kubańczyków do ogólnonarodowego powstania przeciw reżimowi Batisty.

Więcej: Przyczyny i przebieg rewolucji kubańskiej oraz historia Ruchu 26 Lipca

Na zdjęciu: Koszary Moncada w Santiago de Cuba. Nad wejściem widoczne ślady po pociskach. Źródło: Wikimedia Commons, licencja Attribution-Share Alike 3.0 Unported

Chcesz być wołany/wołana? Zaplusuj ten wpis

#historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #zainteresowania #gruparatowaniapoziomu #usa #geopolityka
____________________________________________________
Wesprzyj wiekdwudziesty.pl – dołącz do nas w social media:
FB: https://www.facebook.com/wiekdwudziestypl/
Tag do obserwowania: #wiekdwudziesty

Rzymskie zdobione naczynie wykonane z brązu i ołowiu

Rzymskie zdobione naczynie wykonane z brązu i ołowiu. Ozdobiona wzorami na wzór winorośli lub wieńców w kolorze czerwonym, niebieskim i zielonym. Obiekt znaleziony w Szkocji; datowany na I-II wiek n.e.

Rzymskie zdobione naczynie wykonane z brązu i ołowiu

#archeologia #imperiumromanum #historia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki #venividivici

————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Dotacje

Bitwa pod Alezją (52 p.n.e.) – największa operacja oblężnicza starożytności

Bitwa pod Alezją była kolejnym dowodem na to, że Juliusz Cezar był wybitnym wodzem. Pod Alezją musiał zmierzyć się z jednoczesnymi atakami oblężonych oddziałów Wercyngetoryksa oraz armii Galów idącym im na odsiecz. Działania legionów pod Alezją stanowią największą w starożytności operację oblężniczą

(więcej pod linkiem)

https://www.wykop.pl/link/5620923/bitwa-pod-alezja-52-p-n-e-najwieksza-operacja-obleznicza-starozytnosci/

#rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #listaimperiumromanum #ciekawostkihistoryczne #ancientrome #rzym #ciekawostki #wojsko #europa #swiat #militaria #venividivici

Wieżyczka niemieckiego PzKpfw. V Pantera po trafieniu pociskiem burzącym działa samobieżnego ISU-152

#ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #historia #czolgi