Problem roszczeń jest poważny i nie można go bagatelizować – mówi Mariusz Pilis, reżyser nowego filmu dokumentalnego „Skrzywdzeni. O Polakach i Żydach”. Film porusza kwestię mienia bezspadkowego w Polsce. Pamiętamy gorące dyskusje wokół uchwalonej w 2017 roku amerykańskiej ustawy 447.

POWSTANIE ŁÓDZKIE – ROBOTNICY KONTRA IMPERIUM

22 czerwca 1905 roku wybuchło pierwsze w historii Imperium Rosyjskiego powstanie, głównie polskich i żydowskich robotników, na terenie rozwijającej się w tym okresie Łodzi. Do historii przeszło pod nazwą „łódzkie” lub „czerwcowe”. Zryw ten miał miejsce w ramach ogólnokrajowej Rewolucji 1905 roku.

Niezadowolenie społeczne, wynikające z przegranej wojny z Cesarstwem Japonii, głęboki kryzys gospodarczy, prawie czternastogodzinny dzień pracy (najwięcej w Europie) oraz bardzo niskie płace pogłębiły nastroje antycarskie oraz wzmocniły w Królestwie Kongresowym (Polskim) dążenia do zaprzestania rusyfikacji w szkołach oraz niepodległości kraju (oprócz domagania się praw dla pracowników fabryk, sama rewolucja miała także charakter niepodległościowy).

Wszystko zaczęło się w pod koniec stycznia 1905 roku. W Petersburgu (ówczesnej stolicy Rosji) zebrało się przed Pałacem Zimowym około dwustu tysięcy ludzi, domagających się zakończenia wojny z Japonią oraz poprawy ekonomicznej dla robotników. Przebywający w Carskim Siole Mikołaj II postanowił nie prowadzić rozmów z demonstrantami. Rozkazał rozpędzić tłum przy pomocy carskiego wojska oraz kozaków. Zginęło kilkaset osób. Wieść o tej krwawej demonstracji szybko ogarnęła całą Rosję, w tym Łódź.

Jeden z większych początkowych protestów odbył się kilka dni po „Krwawej niedzieli”. Stutysięczny tłum, protestując przeciwko cenzurze i domagający się wyborów do Dumy Państwowej, maszerował ulicami miasta bardzo spokojnie, za to 1 lutego robotnicy, żądający wypłaty zaległej tygodniówki, stoczyli z Kozakami jedną z pierwszych potyczek, która zapoczątkowała ideę walki z caratem. Na przełomie stycznia i lutego zginęło wtedy około 19 osób. 12 kwietnia zaczęły powstawać pierwsze barykady robione przez strajkujących na głównych ulicach. Bunt ludności miasta trwał…

Nastał maj. Podczas „Dnia Pracy” strajkowało około 30 tysięcy ludzi. Od tej chwili główne pochody oraz marsze były organizowane przez partie socjalistyczne – PPS, Socjaldemokrację Królestwa Polskiego i Litwy oraz Bund. Demonstracje organizowane były także na pogrzebach. 26 maja odbył się pochówek Jana Grabczyńskiego – robotnika zastrzelonego przez Kozaków przed zakładami Grohmana. Wzięło w nim udział 50 tysięcy osób.

W czerwcu strajki oraz napięta sytuacja doprowadzały do coraz gorszych wydarzeń. 18 czerwca, kilka dni przed wybuchem zbrojnego powstania, Kozacy zaatakowali w lesie łagiewnickim kilkaset osób wracających z jednej z demonstracji. Zginęło 5 osób, a rannych zostało ponad 40. Dwa dni później, w czasie pogrzebu ofiar poprzedniego protestu, doszło do masakry, podczas której tragiczną śmierć poniosło 21 osób.

Dzień po wybuchy powstania w Łodzi wzniesiono już 100 barykad. Zbyt słabe uzbrojenie robotników nie mogło powstrzymać przedzierania się wojsk carskich przez tereny „okupowane” i niszczenie barykad, co doprowadziło do ciężkich walk, szczególnie na dawnej już ul. Południowej. Ostatnie barykady padły 24 czerwca na ulicy Wschodniej, po wielkich starciach z Rosjanami. W ciągu dwóch dni zginęło 151 osób a kilkaset zostało rannych. Car Mikołaj wprowadził w powiecie łódzkim oraz w samej Łodzi stan wojenny. Gdzieniegdzie trwały jeszcze potyczki na ulicach, nie miały już one jednak większego znaczenia…

Powstanie „łódzkie” („czerwcowe”) stanowczo potępił ówczesny papież Pius X.

Na pamiątkę tych wydarzeń, ulica Południowa została nazwana ulicą Rewolucji 1905. W 1975 roku odsłonięto Pomnik Czynu Rewolucyjnego w parku na łódzkim Zdrowiu i wiele. W Łodzi znaleźć można także wiele innych ciekawych miejsc, związanych z tymi wydarzeniami…

Na zdjęciu:
Polscy i żydowscy uczestnicy podczas demonstracji w Łodzi, w roku 1905. Demonstracje te doprowadziły do wybuchu pierwszego powstania w historii Imperium Rosyjskiego.

#wmrokuhistorii #polska #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #lodz

Heinrich Himmler. Jakby spał… ( ͡º ͜ʖ͡º)

#nazisci #3rzesza #fotografia #historia #niemcy #mordercy #2wojnaswiatowa

Czy samobójstwo w antycznym Rzymie wymagało zgody senatu?

Samobójstwo w oczach antycznych Rzymian rozpatrywane było jako prawo, które nie ciągnęło za sobą żadnych konsekwencji prawnych. Jeżeli rzymski obywatel chciał popełnić samobójstwo mógł to zrobić, poza kilkoma wyjątkami.

Na samobójstwo nie mogli się zdecydować niewolnicy, żołnierze oraz osoby skazane na śmierć za przestępstwo najcięższe wagi. W każdym wspomnianym przypadku dochodziło do straty dla społeczeństwa rzymskiego. W przypadku niewolnika, właściciel tracił swój „majątek”; samobójstwo żołnierza równe było dezercji; z kolei prawna zgoda na odebranie sobie życia przez kryminalistę, skazanego za ciężkie przewinienia, równała się pozbawieniu państwa prawa do pociągnięcia jednostki do odpowiedzialności.

Co ciekawe, Waleriusz Maksymus w swoim dziele Factorum et dictorum memorabilium libri novem (2, 6.7-8) wspomina, że w kolonii greckiej Massalia (obecna Marsylia) panował zwyczaj, jakoby mieszkańcy kolonii zwracali się do władz z prośbą o pozytywne rozpatrzenie kwestii popełnienia przez nich samobójstwa. W przypadku zgody, władze zapewniały cykutę, którą można było wypić lub nałożyć na miecz. W tym przypadku lokalny senat ponoć podszedł do wniosku mieszkańców wyjątkowo racjonalnie i dobroczynnie, nie zezwalając na samobójstwo. Zamiast tego starano się w inny sposób zaradzić problemom wnioskujących.

Idąc tą ścieżką w społeczeństwie rzymskim istniało podobne podejście – aby móc popełnić samobójstwo, należało mieć rozsądny powód i zgodę senatu. Rosnąca ilość samobójstw wymagała wprowadzenia takiego podejścia władz. Odebranie sobie życia bez przyczyny było karane przeprowadzeniem niegodnego pogrzebu i tym samym skazaniem duszy na wieczną wędrówkę. Według zbioru praw Digesta Iustiniani z początku VI wieku n.e. rozsądną argumentacją samobójstwa był np. ciągły i silny ból, choroba, lunatykowanie/wizje, obawa o życie czy utratę honoru.

Prawo rzymskie regulowało także kwestię majątku po śmierci obywatela. Jeżeli obywatel został skazany na śmierć jego majątek przechodził na państwo. W tym celu osoba oskarżona, spodziewająca się procesu i wyroku, mogła uniknąć utraty majątku przez familię poprzez popełnienie samobójstwa. Tę lukę prawną usunięto za cesarza Domicjana (81-96 n.e.).

Warto podkreślić, że stoicy stali na stanowisku, że człowiek ma prawo do decyzji kiedy chce opuścić swoje życie ziemskie i jest to właśnie prawdziwa wolność. Tej zasadzie wierni byli Seneka Młodszy i jego żona Paulina, którzy zdecydowali się podciąć sobie żyły; co uczynili bardziej na wniosek cesarza Nerona, niżeli w obawie o utratę honoru. Cyceron stał na stanowisku, że samobójstwo jest sposobem na pozbycie się łańcuchów; jednak zastrzegał że nieodpowiednim jest odebranie sobie życia, kiedy nasze życie jest generalnie korzystne.

Czy samobójstwo w antycznym Rzymie wymagało zgody senatu?

#rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ancientrome #rzym #ciekawostki #venividivici

————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Dotacje