Atak na bunkier. Ostatnie zdjęcie pary wykonane przed oblężeniem przez aliantów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
„Untergang” (pol. „Urzędnicza”).

#danielmagical #patostreamy #historia

Dzisiaj w Genewie obchodzimy 205 rocznicę przywrócenia Republiki Genewy.
Do 1798 Genewa była niezależnym miastem.
W 1798 została anektowana przez Francję Napoleona. Zostaje stolicą departamentu Lemańskiego (z włączonymi do niego ziemiami Hrabstwa Sabaudii)
30.12.1813 zostaje wyzwolona przez wojska austriackie. Następnego dnia były burmistrz Genewy Ami Lullin ogłasza odrodzenie się Republiki Genewy.
Jednak władze miasta obawiając się ponownego włączenia albo do katolickiej Francji, albo do katolickiej Sabaudii oficjalnie proszą Szwajcarię o możliwość przyłączenia się do Konfederacji.
01.06.1814 wojska szwajcarskie (dokładnie to z kantonu Fryburg i Solura) lądują w Genewie i rozpoczynają się rozmowy scaleniowe, które mimo obaw kantonów katolickich (w końcu Genewa to protestancki Rzym) kończą się przyłączeniem Genewy 19.05.1815 do konfederacji.

Co roku 31.12 o 8 rano oddawane jest 23 (liczba kantonów szwajcarskich) strzały z armaty jako upamiętnienie tego wydarzenia.

#szwajcaria #genewa #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Dumitru Dan (1890 – 1978) – Człowiek który pieszo przeszedł Ziemię.

Cała historia tej wielkiej wędrówki zaczęła się, gdy w 1908 roku Francuski Klub Podróżniczy (Touring club de France) ogłosił konkurs na piesze przemierzenie świata – jako nagrodę oferował zawrotną kwotę stu tysięcy franków (co do dzisiejszej równowartości dopowiem na końcu). Ofertą zainteresowało się czterech studentów z Rumunii studiujących w Paryżu w danym momencie – Dumitru Dan, Paul Pârvu, George Negreanu oraz Alexandru Pascu.

Grupa przyjaciół powróciła w rodzinne strony by się przygotować. Zaczęli uczyć się dodatkowych języków, przestudiowali geografię i kartografię. Mocno pracowali również nad swoją kondycją fizyczną, ćwicząc dziennie jak i wędrując nawet po 45km na dzień. Dużo czasu też poświęcili na nauczenie się tradycyjnych melodii, piosenek, tańców i rumuńskiego folkloru – by przez występy w czasie podróży zbierać niezbędne fundusze na kontynuację wędrówki.

Po 2 latach przygotowań, grupa przyjaciół odziana w sandały i tradycyjny ubiór razem z psem Harapem wyruszyli przemierzyć świat. W lipcu 1911 roku dotarli do Mumbaju, gdzie obecny Radża (lokalny władca) zaprosił wędrowników do pałacu na poczęstunek. Chwilę po uczcie grupa wyszła do miasta uzupełnić zapasy, oprócz Alexandru, który został by opowiedzieć więcej o podróży. Jednak te „opowieści” zakończyły się tragicznie dla niego. Gdy grupa wróciła, zastała go nieprzytomnego po zażyciu opium. Zapewniano ich, że to chwilowe i powinien się obudzić później. Nie obudził się.

Następnego roku, gdy trójka + pies przechodziła przez wąskie ścieżki chińskich gór Nanling, czas przyszedł na Negreanu. Ze względu na deszcz, strome klify były dość śliskie – nieszczęśliwie George przewrócił się spadł w ostre skały. Przyjaciele próbowali mu pomóc, przenieśli go do najbliższej osady, jednak nie dało się już go uratować. Uszczupleni o kolejną osobę, podróżnicy kierowali się w stronę rosyjskiej Syberii by trafić na Alaskę i zacząć przemierzać Stany Zjednoczone. W międzyczasie gangrena zaatakowała Pârvu, do tego stopnia że zakończył podróż w Jacksonville na Florydzie. Zostawiając psa razem z nim, Dumitru Dan zmuszony był kontynuować wędrówkę samotnie. Wiadomym jest też że Pârvu nie przetrwał, mimo amputacji obu nóg zmarł w 1915 roku.

Ze względu na wybuch I Wojny Światowej podróż musiała zostać wstrzymana by ostatecznie zakończyła się sukcesem w 1923 roku. Nagroda w momencie ogłoszenia konkursu była równowarta około pół miliona euro dzisiaj – więc łatwo znaleźć odpowiedź, dlaczego ludzie ryzykowali życiem by ją odbyć. Niestety przez inflację w ciągu 15 lat oraz skutkami wojny, w 1923 roku ta sama kwota była warta zaledwie 40 tysięcy euro. Podsumowaniem wędrówki Dumitru Dana było przemierzenie 5 kontynentów przez 3 oceany, odwiedzenie 76 państw i ponad 1500 miast – a to wszystko używając jedynie 497 par butów. Jego osiągnięcie zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa w 1985 roku.

#historia #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

#fotografia #fotohistoria #fotografiaanalogowa #historiajednejfotografii #historia #dzieci #dziendobry #cytatywielkichludzi #cytaty #heheszki
#humorobrazkowy #gruparatowaniapoziomu

Muuuuurki, pijcie ze mno kompot.

Dziś udało mi się odzyskać zaginione zeszyty nutowe mojej rodziny. Z tego co udało mi się wyczytać, na ile znam niemiecki to pochodzą z roku 1895.
Ich pierwszym właścicielem był mój pra-pra-pradziadek. Aż chciałbym go poznać, choć nie dogadałbym się, bo był niemcem. Typ chyba był przekozakiem, patrząc na symbole przy kompozycjach typ opanował Węgierską Rapsodię i wiele bardzo trudnych kawałków naszego rodaka Fryderyka.
Pamiętam jak kiedyś, za życia moja prababcia opowiadała mi, że u nas co najmniej jeden facet z pokolenia gra i jak będę grał to kiedyś te zeszyty dostanę. Jak się okazało mój ojciec, pijak, zakała nie tylko nie grał, ale sprzedał je jakiemuś typowi za flaszkę… Moja babcia wykupiła je od niego, schowała na strychu i o nich zapomniała.

Chciałbym się kiedyś tego wszystkiego nauczyć, ale podejrzewam, że nie starczyło by mi życia.

Ehh kawał historii, dam synowi, albo córce, o ile będę miał XD
#historia #chwalesie #niewiemjaktootagowac

Ale akcja mirki. Jadę sobie dzisiaj rano autobuskiem i siada na przeciwko mnie #rozowypasek ale taka typowa laleczka z wysokim mniemaniem i ogólnie wiecie, 11/10. Spódniczka, iphone, ladna buźka itd. Na następnym przystanku wsiada dwóch ukrainców-roboli, takich typowych Saszków co to wrócili z nocnej popijawki i jeszcze od nich wali wódką. Jedne siada obok mnie, a drugi obok tejże atencjuszki i się po ukraińsku wita. Ta oczywiście go ignoruje, bo to nie ten typ faceta, do którgo pucowania gały laska jest przyzwyczajona. Nie ma co się oszukiwać( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ona odwraca telefon, wyraz twarzy zniesmaczony, a ten dalej próbuje. Ale jej się chyba to spodobało, bo nie przesiadła się pomimo wielu wolnych miejsc( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ogólnie jakby to były Poliaki to bym pewnie nawet nie zainterweniował, ale że obcokrajowiec – pomijając ukrainiec – to mnie zirytowało, że przyjeżdża taki i się panoszy, pomijając ponownie jaką opinię mają polki za granicą, więc uprzejmie mówię mu żeby się uspokoił. A on spojrzał na mnie i zapytał czy to moja „dziewuszka” ja już nic nie odpowiedziałem, tylko wymownie spojrzałem, a on się odsunął.

I wiecie co? Opłaca się być dżentlemenem. Po wyjściu z autobusu poczułem delikatny dotyk na ręku, odwróciłem się i tak, to była ona. Jakieś 15 minut później w pobliskiej galerii dała mi swój numer po tym jak mi obciągnęła gałe i wypięła pupe, żebym się spuścił.

pokaż spoiler Tak byłoby gdybym wyglądał jak model – przystojny, wysoki i dobrze zbudowany. A że wyglądam jak typowy #przegryw – 168 CZYLI jakieś 20 cm niższy od tego adwersarza, łysiejący i do tego chudy, to tylko spojrzała z niesmakiem i ani dziękuje ani nawet głupiego uśmiechu czy spadaj. Taki z tego morał, że nawet jak zrobisz coś dobrego, a nie wyglądasz jak model to nic z tego mieć nie będziesz. #stulejacontent #truestory #historia #logikarozowychpaskow

#testoviron #testo #niemiecki #historia #farmakologia #leki #ciekawostki
Paczcie co znalazlem w Deutsches Technikmuseum.

O powstaniu święta Bożego Narodzenia

Niedawno świętowaliśmy narodziny Jezusa Chrystusa – doświadczaliśmy radości z cielesnego objawienia światu naszego Zbawiciela. Teraz poznajmy genezę tego święta, aby pogłębić wiarę oraz wytłumaczyć nieprawdziwość licznych mitów, które zdarza się, że powielają także katolicy.

W tekście odpowiemy na pytania:

Czy pierwsi chrześcijanie obchodzili Boże Narodzenie? Czy data 25 grudnia jest datą historyczną? W jaki sposób określono tę datę? Czy wybrano ją, aby zastąpić pogańskie święta? O co chodzi z symboliką światła i słońca?

Kard. Joseph Ratzinger w swojej książce „Duch liturgii” pisał, że „Nie dają się już dzisiaj utrzymać dawne teorie głoszące, że obchody 25 grudnia przyjęły się w Rzymie w odpowiedzi na dawny kult Mitry lub kult Słońca Niezwyciężonego, popierany w III wieku przez cesarzy rzymskich”. Jest tak, ponieważ istnieją liczne dowody na całkowicie niezależne od innych wierzeń powstanie święta Bożego Narodzenia.

Prawdą jest, że święto to nie było obchodzone od samych początków istnienia chrześcijaństwa. Jedynym świętem rocznym znanym od początku jest Wielkanoc. Było to spowodowane tym, że pierwsze święta chrześcijańskie stanowiły odpowiedniki tych z roku liturgicznego Starego Testamentu, ponieważ „Chrystus wypełnił zapowiedzi Starego testamentu. Także układ świąt miał tę ideę potwierdzać”¹. W ten sposób świętowano Wielkanoc jako chrześcijańską paschę. Z tradycji żydowskiej zaczerpnięto cotygodniowy dzień świąteczny -obchodzony był teraz nie w szabat, ale w niedzielę, jako pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa oraz cotygodniowe dni postne – już nie w poniedziałek i czwartek, ale w środę i piątek. Pozostałe obchody dochodziły z czasem. Ok. 200 r., pierwszy wielki teolog kręgu łacińskiego, Tertulian znał tylko dwie roczne uroczystości: Wielkanoc oraz Zesłanie Ducha Świętego. Podobnie było w przypadku Orygenesa.

Przełom nastąpił w IV w. po wydaniu edyktu mediolańskiego przez cesarza Konstantyna i odbyciu się soboru nicejskiego. Zaprzestano wtedy prześladowań chrześcijan, sytuacja stała się odpowiednia dla szybkiego rozwoju nowych świąt. Również wierni dojrzeli do nowych obchodów, co potwierdza ich liczna obecność na nabożeństwach świątecznych.

Nie jest prawdą, że na wprowadzenie święta 25 grudnia miał wpływ cesarz Konstantyn. Zapoczątkowane zostało ono w Rzymie, a cesarz, po zdobyciu jedynowładztwa (wojna z Licyniuszem), do swojej śmierci w 337 r. był w tym mieście tylko raz, w 326 r.. Gdyby było przez niego inspirowane to za jego życia powinno się pojawić także w innych miejscach w cesarstwie, zwłaszcza w Konstantynopolu, który był jego główną siedzibą. Tak się jednak nie stało. Nie ma też żadnych śladów potwierdzających ustanowienie nowych świąt podczas obecności cesarza w Rzymie..

Zaczęło się w Betlejem

W 328 r. w czasie pobytu w Ziemi Świętej matki cesarza Heleny została poświęcona Bazylika Narodzenia w Betlejem pod Grotą Narodzenia, która także wśród wyznawców innych religii była znana jako miejsce narodzin Jezusa Chrystusa. Należy przypuszczać, że skoro powstała taka bazylika wydarzenie to było już wcześniej obchodzone i istniał wcześniej kult tego miejsca. Ciężko bowiem przypuszczać, że święto ku czci, którego powstała bazylika było wtórne względem samej bazyliki. 6 stycznia 328 r. jest datą pewną pierwszej celebracji narodzin Jezusa. W to święto, zwane Epifanią, co znaczy „objawienie, ukazanie się”, można było celebrować aż trzy wydarzenia: narodziny Jezusa, chrzest Jezusa w Jordanie oraz wesele w Kanie Galilejskiej. Istniała dowolność wyboru czytań i celebrowano jedno wydarzenie lub kilka spośród nich.

Od samego początku w święcie tym ważniejsze od obchodzenia historycznego wydarzenia było jego znaczenie zbawcze. Chodziło o świętowanie tego, że w wydarzeniach tych Chrystus objawił się światu. Liczba 6 miała dla pierwszych chrześcijan ważne znaczenie symboliczne: oznaczała liczbę stworzenia, w tyle dni dokonało się stworzenie; szóstego dnia o szóstej przybito Chrystusa do krzyża, wszystko się dopełniło. Co nie znaczy, że nie była ona udowadniana jako data faktycznych narodzin i chrztu. Poza tym dobrze wpisywała się w rok liturgiczny, bo zakładała zbliżony jego początek z rokiem kalendarzowym.

W tym momencie zarówno w przypadku 6 stycznia jak i 25 grudnia może wydać się, że są one niezgodne z treścią biblijną z uwagi na to, że zgodnie z nią w czasie narodzin pasterze wypasali owce. Należy pamiętać, że w Palestynie śnieg pada raz na kilkanaście lat, a w grudniu nie ma tam niskich temperatur.

Betlejemska Epifania szybko przyjęła się poza Palestyną, chociaż jej rozwój odbywał się w różnych formach. I w tym miejscu należy zaznaczyć bardzo ważny fakt. W początkowym okresie władza kościelna w sprawie świąt zabiegała jedynie o obchodzenie we właściwym czasie Wielkanocy. Z całą gorliwością przeciwstawiała się oczywiście wszelkiej herezji, ale po soborze nicejskim święta powstawały niezależnie w różnych regionach chrześcijańskiego świata. Fakt ten mocno podkopuje tezę o tym, że papież lub cesarz przy pomocy świąt chcieli przykrywać pogańskie obchody.

Dlaczego 25 grudnia?

Przy tej autonomii tworzenia teologicznie właściwych świąt nie dziwi, że niewiele później niż w Betlejem w Rzymie pojawiło się święto Bożego Narodzenia obchodzone 25 grudnia. „Chronograf” Filokalusa pozwala stwierdzić, że najstarsza rzymska celebracja miała miejsce w 336 roku. Dlaczego palestyńskie obchody zostały wyparte?

– 25 grudnia jest dniem przesilenia zimowego, z tego powodu najlepiej obrazuje tajemnicę narodzenia Jezusa, którego zapowiedzi w Starym Testamencie mówiły o Słońcu pokonującym mrok.

– Było to wyrazem tendencji do rozdzielania celebrowanych wydarzeń na poszczególne dni zamiast świętowania ich zbiorczo.

– W świadomości chrześcijan istniało przekonanie, że jego data przypadała w historycznym dniu narodzin Jezusa (jak twierdził również Jan Chryzostom (IV w.))

Z czasów, gdy nowe święto szybko zdobywało zwolenników, stronnicy „6 stycznia” starali się wykazać swoją rację. Od nich pochodzi wiele obecnie używanych argumentów za tezą o pogańskim pochodzeniu święta chociaż uległy one przekształceniu. Jako pierwszy narodziny Chrystusa ze świętami pogańskimi połączył biskup Salaminy Epifaniusz. Jednak nie twierdził on (tak jak współcześnie niektórzy chcą zarzucić dacie 25 grudnia) że to 6 stycznia jest przyjętą datą narodzin Jezusa, ponieważ wtedy poganie mają swoje święta, tylko że pogańskie święto bierze swoją datę ze zniekształconej historii o przyjściu Chrystusa.

„25 grudnia” ostatecznie zatriumfowało, ponieważ nawet zwolennicy „6 stycznia”, tacy jak Efrem Syryjczyk, dostrzegali jej znaczenie symboliczne i argumentując za datą „6 stycznia” mówili o tym, że obchody narodziny Jezusa przypadają „trzynaście” dni po przesileniu zimowym (25 grudnia). Liczba trzynaście symbolizowała tu 12 apostołów razem z Jezusem. Identycznie argumentował także wspomniany już Epifaniusz z Salaminy. Jak więc się dziwić, że data 25 grudnia ostatecznie zatriumfowała, skoro nawet zwolennicy innej daty odwoływali się właśnie do przesilenia zimowego?

Boże Narodzenie, a pogańskie święta

Symbolikę daty „25 grudnia” dostrzegły różne kultury, dlatego nie należy się dziwić, że ten dzień był ważny również dla nich. Przy tym całkowicie nieuzasadnione jest twierdzenie, że chrześcijańskie obchody zostały zaczerpnięte od pogan. Głębszej analizie rzekomych podobieństw chrześcijaństwa i kultów pogańskich poświęcę w przyszłości odrębny tekst, a teraz tylko krótko przedstawię bezzasadność oskarżeń o kopiowanie.

Najpowszechniejszym zarzutem jest to, że chrześcijańskie obchody miały na celu przykrycie święta Sol Invictus (Słońca Niezwyciężonego). „Poza nieznacznymi wyjątkami nie ma jednak dowodów, by przez całe wieki aż do IV stulecia 25 grudnia przypadały jakieś znaczące obchody. Nie nazywano tego dnia także „narodzinami słońca”, określenie to w znanych źródłach pojawia się tylko raz, w chrześcijańskim tekście Filokalusa z 354 roku. 25 grudnia nie był więc celebrowany żaden stary, powszechny kult solarny. A na pewno nie był na tyle ważny, aby mieć decydujący wpływ na powstanie chrześcijańskiego święta”².

Jeżeli zaś chodzi o urodziny Mitry to „dzisiejszy stan źródeł pisanych i archeologicznych nie pozwala stwierdzić, że dzień 25 grudnia był świętem narodzin Mitry. Nie potwierdza również, iż same narodziny odgrywały wielką rolę w jego kulcie, poza tym, że miały ikonograficzny wizerunek wśród wielu innych scen z życia irańskiego boga”³.

W tamtym czasie o wiele większym pogańskim świętem był Nowy Rok i to jemu towarzyszyły huczne obchody. Widać to mocno podczas analizy kazań z IV w. wygłaszanych na zakończenie roku, podczas Epifanii czy Bożego Narodzenia. Wykorzystywanie tych okazji do rozprawiania się z pogańską celebracją Nowego Roku było częste. Natomiast temat Słońca Niezwyciężonego w ogóle nie występował, co dowodzi, że były to mało istotne obchody i jeżeli w wyborze daty Bożego Narodzenia kierowano by się chęcią „przykrycia” tego co pogańskie to na pewno stałoby się to z Nowym Rokiem, a nie z „narodzinami słońca”.

Około 380 r. „25 grudnia” zakorzeniło się tak bardzo, że niektórzy duchowni, tacy jak Filastriusz z Brescji nie chcieli obchodzić Epfianii, ponieważ twierdzili, że celebracja pokłonu magów niepotrzebnie podwaja Boże Narodzenie. W 386 r., młody wtedy kapłan z Antiochii, Jan Chryzostom, który był świadkiem wprowadzenia tego święta na swoich terenach, w homiliach argumentował za słusznością tej daty tym, że miała być ona datą historyczną. Dowodzić temu miała szybkość rozpowszechniania się święta, która niemożliwa by była w przypadku braku oparcia na prawdziwej podstawie. Poza tym powoływał się na rzymskie archiwa spisu ludności. Mówił, że „kto by chciał przeglądnąć stare, wszystkim dostępne kodeksy, mógłby się łatwo dowiedzieć o czasie tego spisu”. Odwoływał się także do Ewangelii: „Przyjmuje, że poczęcie Jana Chrzciciela nastąpiło w dniu żydowskiego święta Przebłagania, czyli w końcu września. I dowodzi, że taka teza jest zgodna z Ewangelią. Znając natomiast dzień poczęcia Jana, łatwo określić datę poczęcia Jezusa, które zgodnie z Ewangelią nastąpiło sześć miesięcy później, czyli 25 marca. Jego narodzenie dokonało się więc po dziewięciu miesiącach, tj. 25 grudnia”⁴. Zwolennikiem pierwotnej tradycji zakorzenionej w Rzymie przez apostołów Piotra i Pawła był także św. Hieronim. Tradycja ta miała zaginąć w Jerozolimie ze względu na kilkakrotne zniszczenie miasta i deportację mieszkańców. Zachowała się natomiast w Rzymie, gdzie pierwsi przynieśli ją apostołowie.

Symbolika światła i słońca

O wiele ważniejsze jednak od historycznej zgodności było symboliczne znaczenie daty 25 grudnia. Dlaczego przesilenie zimowe było bardzo związane z przyjściem na świat Jezusa i dlaczego często powoływano się na tę symbolikę?

„Stary i Nowy Testament dostarczały wielu obrazów symbolizujących narodziny Mesjasza. Częsty był obraz światła, jakie pojawia się na niebie i oświeca mroki ziemi. Taką metaforę stosował już prorok Izajasz, którego cytował Ewangelista jako zapowiedź przyjścia Zbawiciela: „Naród kroczący w ciemności ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło” (Iz 9,1, cytuje Mt 4,16)”⁵. Księga Malachiasza ogłaszając nadejście Mesjasza głosi „Zajaśnieje Słońce sprawiedliwości, co na skrzydłach swych niesie ocalenie”. Kantyk Zachariasza podobnie stwierdza, że „Nawiedzi nas z wysoka Wschodzące Słońce, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju” (Łk 1,78-79). Jan Ewangelista tajemnicę Słowa, które stało się Ciałem określił tak: „Światłość w ciemności zajaśniała i ciemności jej nie ogarnęły” (J 1, 5),”Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9).

Takich cytatów w Piśmie Świętym jest znacznie więcej. Znając je bardzo ciężko jest twierdzić, że święto 25 grudnia zostało ustanowione dla przykrycia pogańskich obchodów, a nie ponieważ najlepiej obrazowało tajemnicę cielesnego przyjścia na świat Jezusa.

Podsumowanie

W starożytności ustawianie teologicznie właściwych obchodów cechowało się „autonomią” i nie było z zasady narzucane innym regionom. Powstawanie nowych świąt rozpoczęło się po przełomie konstantyńskim, ale samemu cesarzowi nie można przypisać tworzenia nowych chrześcijańskich świąt.
Nieprawdą jest, że datę tę wybrano, aby zastąpić pogańskie obchody, ponieważ nie ma dowodów świadczących za tym, aby w tym dniu świętowano duże i huczne święta. Przeczy temu też to, że w kazaniach widać, że w czasach pierwszych chrześcijan występowały duże celebracje przed którymi przestrzegano, których ewentualne „zastąpienie” byłoby bardziej pożądane niż w przypadku przesilenia zimowego.

Ważniejszym od historyczności daty Bożego Narodzenia jest jej wymiar symboliczny. W Biblii metafora Mesjasza jako słońca i światła występuje bardzo często oraz jest istotną przyczyną obchodzenia narodzin Jezusa 25 grudnia. Wielu z pierwszych chrześcijan twierdziło, że data ta jest datą historyczną. Obecnie nie ma jednak bezpośredniego dowodu za którąkolwiek z dat, ale nie jest to istotne, ponieważ jak powiedział św. Hieronim „I ci, którzy mówią, że wtedy (6 stycznia) narodził się Pan, i my, którzy mówimy, że dziś się narodził, czcimy jednego Pana, przyjmujemy jedno Dziecię”⁶ i ta cześć oraz refleksja jest najważniejsza w świętowaniu Bożego Narodzenia.

AK

Tekst opublikowany pierwotnie na: My Reakcja

1 Naumowicz J., Narodziny Bożego Narodzenia, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016, s. 12.
2 Tamże, s.291.
3 Tamże s. 310.
4 Tamże s. 133.
5 Tamże s. 168.
6 Homilia Na Narodzenie Zbawcy, ACO I 1, 2, s. 74.

Źródła:
Naumowicz J., Narodziny Bożego Narodzenia, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016
Ratzinger J., Duch liturgii, Klub Książki Katolickiej, Poznań 2002
Homilia Na Narodzenie Zbawcy, ACO I 1, 2

#odkrywajackatolicyzm

Upadek Imperium Sasanidów miał miejsce w VII wieku i był wieloletnim procesem, w wyniku którego rządzone przez ponad 400 lat przez dynastię Sasanidów, państwo perskie przestało istnieć.

Społeczeństwo w Persji za czasów Sasanidów dzieliło się na cztery klasy: kapłanów, wojowników, sekretarzy (dapripat) i plebs. Ciężar podatkowy spoczywał na najuboższych warstwach społecznych.
W trakcie podbojów terytorialnych szachinszaha Chosroesa II w Lewancie i części Azji Mniejszej, podatki w Persji drastycznie wzrosły, a większość ludzi nie była w stanie ich spłacić. Lata wojen Persji z Bizancjum w pierwszej połowie VII wieku zrujnowały handel i rzemiosło, czyli główne źródła dochodów ludności.
Krótkotrwałe rządy władców i zwiększenie znaczenia władzy ziemskich zarządców prowincjonalnych dodatkowo osłabiało Sasanidów. W ciągu czternastu lat panowało dwunastu kolejnych szachinszahów, a władza centralna przechodziła w ręce ich dowódców wojskowych. Nawet wtedy, gdy silny władca pojawiał się po serii przewrotów, Sasanidzi nigdy całkowicie nie przywrócili autorytetu swojej dynastii.

Problemy wewnętrzne były jednak przedsmakiem do tego co miało nadejść. U granic gromadziły się oddziały islamistów.

https://www.wykop.pl/link/4718795/iranska-dynastia-sassanidow-i-ich-sojusz-z-chinami/

Zapraszam na ciekawy kawałek historii świata 🙂

pokaż spoiler #historia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #persja #iran #chiny #islam

Ilość wyprodukowanych samochodów w FSO w latach 1951-1973. Widać jaka to była manufaktura przed rewolucją związaną z licencją na kredensa, dzięki której znacząco unowocześniono metody produkcji z włoską pomocą. Swoją drogą chciałbym wiedzieć jak wyglądała codzienna praca zakładu, w którym powstaje 1500 samochodów rocznie składanych w większości z radzieckich części(całkowicie polska Pobieda zwana Warszawą to rok 1956, a aż do połowy 1953 było 100% radzieckich części).

1951 – 75 (Warszawa 75)
1952 – 1575 (Warszawa 1575)
1953 – 1563 (Warszawa 1563)
1954 – 1678 (Warszawa 1678)
1955 – 4015 (Warszawa 4015)
1956 – 6105 (Warszawa 6105)
1957 – 10 220(Warszawa 10 020, Syrena 200)
1958 – 13 833 (Warszawa 13 173, Syrena 660)
1959 – 18 350 (Warszawa 15 340, Syrena 3010)
1960 – 18 850(Warszawa 14 825, Syrena 4025)
1961 – 18 572(Warszawa 13 650, Syrena 4922)
1962 – 20 246(Warszawa 14 636, Syrena 5610)
1963 – 21 742(Warszawa 13 422, Syrena 8320)
1964 – 22 976(Warszawa 13 455, Syrena 9521)
1965 – 27 534(Warszawa 15 726, Syrena 11 808)
1966 – 31 128(Warszawa 17 774, Syrena 13 354)
1967 – 29 093(Warszawa 15 175, Syrena 13 843, 125p 75)
1968 – 41 064(Warszawa 17 780, Syrena 16 183, 125p 7101)
1969 – 50 442 (Warszawa 17 683, Syrena 18 023, 125p 14 736)
1970 – 68 564(Warszawa 16 232, Syrena 20 346, 125p 31 986)
1971 – 90 969(Warszawa 13 500, Syrena 25 117, 125p 52 352)
1972 – 89 531(Warszawa 12 803, Syrena 17 000, 125p 59 728)
1973 – 90 206(Warszawa 4266, 125p 82 853, 127p 2697, 132p 390)
#samochody #fso #ciekawostki #historia

Jako, że w końcu wziąłem się za książkę „Twierdza” Igora Janke, traktującą o najbardziej radykalnej, antykomunistycznej organizacji w PRL – Solidarności Walczącej, będę tu co jakiś czas wrzucał ciekawostki na jej temat.

Sam nie miałem do końca świadomości jak odważne i bezkompromisowe działania przeprowadzali, swą postawą nawiązując do najlepszych tradycji AK. Opluwane dziś przez wielu za sprawą #neuropa i im podobnych nazwiska jak Kornel Morawiecki czy Antoni Macierewicz, których właściciele wykazywali się w tamtych czasach jajami wielkości arbuzów, rezygnując dla ważniejszych w swej hierarchii celów z kariery naukowej, młodzieńczej beztroski, pasji, miłości czy zwykłego, spokojnego życia. Ryzykując życiem, ofiarowując Polsce swe cierpienie, połamane palce, ciężkie pobicia, nękania.

Rozmach z jakim działali budzi niesamowity respekt. Przytoczę tu choćby sytuację z pewnego pierwszomajowego, wrocławskiego pochodu, w który ukradkiem włączyli się działacze SW. Pod sceną zorganizowaną na tę okazję, a zapełnioną partyjną „górą” i ruską generalicją, rozwinęli ogromny transparent, czym wymusili interwencję zdezorientowanych zomowców. Gdy ci, sprowokowani, dokonali ostrzału gazem łzawiącym, nie spodziewali się obrotu spraw, który zafundowali im manifestujący. Odrzucając granaty z gazem, w kierunku sceny, doprowadzili oni do jej podpalenia i panicznej ucieczki czerwonych notabli, czmychających w popłochu i zalanych łzami. W dodatku, kierunek jaki obrali, nie przysporzył im szczęścia. Pilnujący partyjnych budynków zomowcy, zinterpretowali nadciągający tłum jako opozycjonistów szturmujących czerwone włości, serwując im solidny wpierdol pałami.

#4konserwy #historia #bekazlewactwa #polska #antykomunizm #solidarnoscwalczaca #wroclaw

Megalit ze Słowiańskiej świątyni w Nysie, fotografia wykonana w muzeum, podobny znajduje się na gorze Ślęża.

#nysa #slunsk #slowianie #slask #chram #rodzimowierstwo #megality #starozytnosc #historiaslaska #wiara #religia #slowianskislask #ciekawostkihistoryczne #artefaktnadzis #historia #muzeum

Wykopiecie? 🙂

Prof. Jamiolkowski – człowiek, który uratował Krzywą Wieżę w Pizie – „Człowiek, który uratował Krzywą Wieżę w Pizie” – tak we Włoszech nazywany jest profesor Michele Jamiolkowski z Turynu, który kierował komitetem mającym za zadanie zatrzymanie przechyłu zabytku. „Nie mogliśmy za bardzo wyprostować wieży” – powiedział PAP.

Na zdjęciu oczywiście Krzywa Wieża w Pizie (fot. Softeis, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

#historia #architektura #sztuka #gruparatowaniapoziomu #liganauki #wlochy #nauka #polska #ciekawostki #mikroreklama

Złoty naszyjnik z karneolem, Imperium Rzymskie I – II wiek naszej ery.

Muzeum

#smoczautopia – Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem.

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #artefaktnadzis #gruparatowaniapoziomu #sztuka #myrmekochoria

Powstanie wielkopolskie było jedynym powstaniem wygranym przez Polaków…jprd. Otóż nie było jedynym, bo było jeszcze III Powstanie Śląskie dzięki któremu Polska dostała większość górnośląskiego przemysłu ciężkiego, a samo województwo śląskie stało się potem najbogatszym regionem IIRP. I to że wielu Polaków do dzisiaj uważa, że Powstanie Wielkopolskie było jedynym wygranym powstaniem pokazuje niestety, jak żałosna jest edukacja historyczna w Polsce, skoro przez cały dzień w mediach i w internecie powtarza się tą bzdurę. I żeby nie było, że mam coś do Wielkopolan, to po prostu nie można zakłamywać rzeczywistości. W najnowszej historii Polski były dwa zwycięskie powstania i takie są fakty.
#polska #historia #slask #ciekawostkihistoryczne